


Od jakiegoś czasu mnie korciło. I oto jest.
pierwsza fota: Koeltze Park – Berlin, Spandau
na drugiej kilka okolicznych drzewek ;>


…na statyw, kościółek byle jak. Obiecuję lepsze w przyszłości.

Ostrość dziecięcia uciekła w czarno-białą dal.
Na zdjęciu Klaudia & znaleziony w krzaczorach i przygarnięty Schnappi.

Pogoda na wyjazd nie dopisała. Nie dopisały też słupy telegraficzne na wprost zachodzącego słońca. Na razie dawno niewidziany Sharn.
Latał sobie w środku dzielnicy jakieś 30m nad ziemią. Wypatrywał ofiary na placu budowy zarośniętym lekko trawą tuż obok dużego skrzyżowania. Już nawet drapieżniki przenoszą się do Berlina ;)

…więc więcej czasu w plenerze. Troszkę słoneczka i można w końcu normalnie popstrykać. Ostatnie dni spędzone w okolicy z chwilowego braku auta więc pod szkło wziąłem okoliczne ptaszki.
Miłego oglądania.









